sobota, 25 sierpnia 2012

Rozdział 4

"Czy odnajdę się w tej szkole"

Oczami Alice 
Wstałam o 8.30. Odbyłam poranną toaletę. W pidżamie i szlafroku zeszłam na śniadanie. Usiadłam do stołu i czekałam aż matka poda śniadanie. Nałożyła wszystkim jajecznicę, a ojciec nalał herbaty. Posłodziłam ją i napiłam się. Po zjedzeniu posiłku poszłam zrobić poranna toaletę. Włosy lekko pofalowałam, a grzywkę wyprostowałam. Zrobiłam lekki makijaż i umyłam zęby. Poszłam do garderoby w celu czegoś nałożenia na siebie. Wybrałam białą bluzkę na ramiączkach, krótkie jasne spodenki, różową bejsbolówkę oraz rajstopy. Do tego wybrałam różową bransoletkę z kilkoma wisiorkami, kolczyki i pierścionek z diamencikami różowymi. Na głowę zawiązałam sobie różową bandanę. Wzięłam różowo- czarną torebkę i spakowałam do niej portfel, telefon, gumy do żucia, błyszczyk itd. <klik, sama robiłam zestaw ;p>. Usłyszałam głos mamy z dołu wołająca moje imię. Kazała mi się przyszykować, bo miałyśmy za 20 minut wyjść. Wzięłam słuchawki oraz iPoda. Nałożyłam je na szyje. Okulary, które wcześniej przygotowałam włożyłam na oczy. Zeszłam na dół biorąc torebkę. Założyłam długie czarne conversy (nie wiem czy dobrze napisałam). Wyszłam przed bramę i usiadłam na krawężniku. Moi rodzice wyszli po 10 minutach. Weszliśmy do samochodu i pojechaliśmy.. nawet nie wiem gdzie dokładnie. Jak się okazało naszym celem była księgarnia. Poszliśmy do budynku. Matka podeszła do lady i wzięła książki, które wcześniej zamówiła. A wydawało mi się, że ojciec miał wczoraj po nie jechać. Drugim celem była galeria. Oczywiście poszliśmy tu po przybory szkolne itp. Wpierw weszliśmy do sklepu z artykułami szkolnymi. Wybrałam parę zeszytów, ołówki, długopisy, kredki itp. itd. Dużo tego do wymieniania. Podeszłam z mamą do kasy. Kasjerka skasowała nas. Rachunek wynosił 350 złotych. Normalnie mnie zatkało. Wybrałam jeszcze czarną torbę nike <klik>. Kupiliśmy jeszcze pożywienie itp. Po zakupieniu wszystkiego poszliśmy do domu.
Wzięłam wszystkie książki i zaczęłam je przeglądać. Potem wszystkie podpisałam jak i zeszyty.  Długopisy, ołówki, gumkę itp. schowałam do piórnika. Spojrzałam na kartkę i przeczytałam ją uważnie. Był na niej plan lekcji klasy II d. Spakowałam do torby potrzebne książki. Odłożyłam ją obok biurka. Zeszłam na dół, aby zjeść kolację. Zrobiłam sobie tosta i zjadłam go błyskawicznie. Poczułam wibracje w kieszeni. Spojrzałam na wyświetlacz i dostałam wiadomość od Devid'a. Napisał, że przyjdzie po mnie o 7. Ciekawe czemu tak wcześnie. Gdzie ta szkoła jest, w Grecji ? Opisałam mu, że spoko. Poszłam do łazienki wziąć szybki prysznic. Spojrzałam na zegarek. Wskazywał on 23.48. Położyłam się do łóżka. Nie mogłam zasnąć. Myślałam o jutrzejszym dniu. Czy odnajdę się w tej szkole ? Czy fajni ludzie są ? Nauczyciele ? Setki pytań nasuwały mi się do głowy. Nie znając odpowiedzi na żadne pytanie, zasnęłam...

~~~~~

Witam <3
Dość krótki, ale myślę, że następny będzie dłuższy ;D
Nudny on, tak trochę nie miałam o czym pisać ;/

A teraz podziękowania ;) ;
* Karolcja
* Amelia

Podobał się ?
Piszcie w komach ;*
Bardzo mi zależy na Waszej opinii.

Następny ? = 5 kom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz