"Pożałujesz dziwko"
Oczami Alice
Wstałam o 5. Weszłam do garderoby i wzięłam ciuchy na dziś. Postanowiłam ubrać coś letniego, ponieważ jest maj, a to oznacza, że jest ciepło i za niecałe dwa miesiące koniec roku szkolnego ! Na tą wiadomość się ucieszyłam i zaczęłam skakać z radości. Z garderoby wzięłam krótkie spodenki i białą szeroką bluzkę w czarne paski, która spadała mi z ramienia. Poszłam do łazienki i ubrałam się z naszykowane ciuchy. Włosy postanowiłam zostawić naturalne. Rozczesałam je porządnie, a grzywkę przeczesałam na lewy bok. Z szuflady wyciągnęłam czerwone kolczyki w kształcie serca z napisem "Love". Założyłam je na uszy, a na nogi włożyłam czarne tenisówki <klik, bez torebki i bransoletki>. Weszłam po raz drugi do toalety i umalowałam się. Oczy maznęłam niebieskim cieniem, a rzęsy tuszem. Pokreśliłam jeszcze oczy czarna maskarą. Usta musnęłam błyszczykiem. Wzięłam torbę do szkoły i telefon, który schowałam do kieszeni. Spojrzałam na zegarek w salonie i było przed siódmą. Wyszłam przed dom, a tam czekał już na mnie mój towarzysz. Podeszłam do niego i pocałowałam go lekko w polik. Na moją reakcje lekko się uśmiechnął.
Pierwszą lekcję, którą mamy jest biologia. Ugh, jak ja jej nie cierpię. Weszliśmy wszyscy do sali. Na tej lekcji usiadłam z Jes, a Destiny z Clover. Do klasy wbiegła Dina Flertoy. Głupi plastik. Zmierzyła mnie groźnym wzrokiem, a czemu ? Bo mnie nie lubi od kąt tu jestem. Nie mam pojęcia czemu. Usiadła ona z Caitin i lekko się zdziwiłam. Spojrzałam na Chrisiaka, a on miał minę pt. "WTF". Chłopak siedział za mną z Justinem. Lekcja się rozpoczęła, a nauczycielka zaczęła sprawdzać obecność. Jak to ja rozmawiałam całą lekcję z przyjaciółką. Kobieta ani razu nie zwróciła nam uwagi, więc się nam upiekło. Wreszcie zabrzmiał dzwonek. Całą hołota wyszła z klasy. Następną lekcję mieliśmy fizykę, ale na moje szczęście nie było nauczyciela. Nie mieliśmy zastępstwa, bo nie było nauczyciela wolnego. Całą klasą poszliśmy na dwór na boisko. Usiedliśmy wszyscy na miłą trawkę. Ja usiadłam obok Justina i pogłębiliśmy się w rozmowie (żal xd). Konkretnie to zaczęliśmy wszystkich obgadywać. Po chwili podszedł do nas plastik.
Oczami Justina
Wstałam o 5. Weszłam do garderoby i wzięłam ciuchy na dziś. Postanowiłam ubrać coś letniego, ponieważ jest maj, a to oznacza, że jest ciepło i za niecałe dwa miesiące koniec roku szkolnego ! Na tą wiadomość się ucieszyłam i zaczęłam skakać z radości. Z garderoby wzięłam krótkie spodenki i białą szeroką bluzkę w czarne paski, która spadała mi z ramienia. Poszłam do łazienki i ubrałam się z naszykowane ciuchy. Włosy postanowiłam zostawić naturalne. Rozczesałam je porządnie, a grzywkę przeczesałam na lewy bok. Z szuflady wyciągnęłam czerwone kolczyki w kształcie serca z napisem "Love". Założyłam je na uszy, a na nogi włożyłam czarne tenisówki <klik, bez torebki i bransoletki>. Weszłam po raz drugi do toalety i umalowałam się. Oczy maznęłam niebieskim cieniem, a rzęsy tuszem. Pokreśliłam jeszcze oczy czarna maskarą. Usta musnęłam błyszczykiem. Wzięłam torbę do szkoły i telefon, który schowałam do kieszeni. Spojrzałam na zegarek w salonie i było przed siódmą. Wyszłam przed dom, a tam czekał już na mnie mój towarzysz. Podeszłam do niego i pocałowałam go lekko w polik. Na moją reakcje lekko się uśmiechnął.
Pierwszą lekcję, którą mamy jest biologia. Ugh, jak ja jej nie cierpię. Weszliśmy wszyscy do sali. Na tej lekcji usiadłam z Jes, a Destiny z Clover. Do klasy wbiegła Dina Flertoy. Głupi plastik. Zmierzyła mnie groźnym wzrokiem, a czemu ? Bo mnie nie lubi od kąt tu jestem. Nie mam pojęcia czemu. Usiadła ona z Caitin i lekko się zdziwiłam. Spojrzałam na Chrisiaka, a on miał minę pt. "WTF". Chłopak siedział za mną z Justinem. Lekcja się rozpoczęła, a nauczycielka zaczęła sprawdzać obecność. Jak to ja rozmawiałam całą lekcję z przyjaciółką. Kobieta ani razu nie zwróciła nam uwagi, więc się nam upiekło. Wreszcie zabrzmiał dzwonek. Całą hołota wyszła z klasy. Następną lekcję mieliśmy fizykę, ale na moje szczęście nie było nauczyciela. Nie mieliśmy zastępstwa, bo nie było nauczyciela wolnego. Całą klasą poszliśmy na dwór na boisko. Usiedliśmy wszyscy na miłą trawkę. Ja usiadłam obok Justina i pogłębiliśmy się w rozmowie (żal xd). Konkretnie to zaczęliśmy wszystkich obgadywać. Po chwili podszedł do nas plastik.
Oczami Justina
Na moje nieszczęście podeszła do nas ta stara pudernica i zaczęła piszczeć gorzej niż moje fanki.
- Juustiineek ! Mógłbyś mi zapiąć ten naszyjnik ?
- Spierdalaj - nie chciało mi się z nią kłócić. Nawet na nią nie spojrzałem, bo i tak wyglądała jak zawsze. Tony makijażu na twarzy, krótka mini i piersi na wierzchu. Ona myśli, że mnie to kręci. Ta, ale ja nie jestem chłopakiem, któremu zależy tylko na seksie (jasne :D). No niestety ona tak myśli. Odeszła kawałek od nas. domyśliłem się, że chce nas podsłuchiwać.
- Kurwa, jak ja nienawidzę tej suki - zakląłem pod nosem. Już chciałem wstać i do niej podejść, ale Alice mnie powstrzymała.
- Nie warto - uśmiechnęła się. Odpuściłem sobie i zaczęliśmy gadać z naszymi przyjaciółmi.
Po przerwie mamy ostatnią lekcję i do domu. Mija właśnie najdłuższa przerwa, 30 minutowa. Jest ona najlepsza, bo można chociaż trochę odpocząć od tej pieprzonej nauki. Na każdej przerwie rozmawiałem z Ali i dużo się o niej do wiedziałem jak i ona o mnie. Oczywiście ta dziwka z Clover i Caitlin cały czas nas obserwowały. No, ale chuj z nimi. Odszedłem na chwilę od dziewczyny i poszedłem pogadać z Chrisem..
Oczami Alice
Stałam pod ścianą i przyglądałam się tym pudernicom. Niestety, ale do mnie podeszły.
- No proszę. Twój narzeczony odszedł od Ciebie ? - zaśmiała się prosto mi w twarz.
- Odpierdol się - minęłam je, ale Dina mnie szturchnęła.
- Masz się odwalić od Justina ! Rozumiesz szmato !? - naskoczyła na mnie.
- Nie masz prawa mnie przezywać od szmat, a jak nie odwale się to co ? - odpowiedziałam spokojnie. Jednak ona uderzyła mnie z liścia w polik.
- Bo jak nie to pożałujesz dziwko - wysyczała przez zęby. Nie odpowiedziałam jej nic z powodu bólu polika. Złapałam się lewą ręką. Spojrzałam na ludzi, którzy przyglądali się tej sytuacji. Po chwili podbiegł do mnie Justin.
- Ej, Alice. Co się stało ? - nie wiedziałam co mu odpowiedzieć. Odsłoniłam tylko ręką czerwone miejsce. Chłopak przytulił mnie.
Ostatnia lekcja przebiegła dość szybko. Grałam z Biebrem w kółko i krzyżyk. Niestety on wygrał 34 do 25. Wkurzyłam się, bo to ja jestem przecież najlepsza w tej grze. Wyszliśmy jako pierwsi z klasy, aby nauczycielka się nie czepiała mojego czerwonego policzka. Czekaliśmy przed budą na przyjaciół. Oczywiście każdy się pytał co mi się stało. Opowiedziałam im całą historię..
- Juustiineek ! Mógłbyś mi zapiąć ten naszyjnik ?
- Spierdalaj - nie chciało mi się z nią kłócić. Nawet na nią nie spojrzałem, bo i tak wyglądała jak zawsze. Tony makijażu na twarzy, krótka mini i piersi na wierzchu. Ona myśli, że mnie to kręci. Ta, ale ja nie jestem chłopakiem, któremu zależy tylko na seksie (jasne :D). No niestety ona tak myśli. Odeszła kawałek od nas. domyśliłem się, że chce nas podsłuchiwać.
- Kurwa, jak ja nienawidzę tej suki - zakląłem pod nosem. Już chciałem wstać i do niej podejść, ale Alice mnie powstrzymała.
- Nie warto - uśmiechnęła się. Odpuściłem sobie i zaczęliśmy gadać z naszymi przyjaciółmi.
Po przerwie mamy ostatnią lekcję i do domu. Mija właśnie najdłuższa przerwa, 30 minutowa. Jest ona najlepsza, bo można chociaż trochę odpocząć od tej pieprzonej nauki. Na każdej przerwie rozmawiałem z Ali i dużo się o niej do wiedziałem jak i ona o mnie. Oczywiście ta dziwka z Clover i Caitlin cały czas nas obserwowały. No, ale chuj z nimi. Odszedłem na chwilę od dziewczyny i poszedłem pogadać z Chrisem..
Oczami Alice
Stałam pod ścianą i przyglądałam się tym pudernicom. Niestety, ale do mnie podeszły.
- No proszę. Twój narzeczony odszedł od Ciebie ? - zaśmiała się prosto mi w twarz.
- Odpierdol się - minęłam je, ale Dina mnie szturchnęła.
- Masz się odwalić od Justina ! Rozumiesz szmato !? - naskoczyła na mnie.
- Nie masz prawa mnie przezywać od szmat, a jak nie odwale się to co ? - odpowiedziałam spokojnie. Jednak ona uderzyła mnie z liścia w polik.
- Bo jak nie to pożałujesz dziwko - wysyczała przez zęby. Nie odpowiedziałam jej nic z powodu bólu polika. Złapałam się lewą ręką. Spojrzałam na ludzi, którzy przyglądali się tej sytuacji. Po chwili podbiegł do mnie Justin.
- Ej, Alice. Co się stało ? - nie wiedziałam co mu odpowiedzieć. Odsłoniłam tylko ręką czerwone miejsce. Chłopak przytulił mnie.
Ostatnia lekcja przebiegła dość szybko. Grałam z Biebrem w kółko i krzyżyk. Niestety on wygrał 34 do 25. Wkurzyłam się, bo to ja jestem przecież najlepsza w tej grze. Wyszliśmy jako pierwsi z klasy, aby nauczycielka się nie czepiała mojego czerwonego policzka. Czekaliśmy przed budą na przyjaciół. Oczywiście każdy się pytał co mi się stało. Opowiedziałam im całą historię..
~~~~~
Jej, już 10 rozdział, a może dopiero ?
Co do tego rozdziału to może być.. ;/
Pojawiła się bohaterka Dina Flertoy, ale znacie już ją.
Nie bd (dop. będzie) jej sporo, ale ok.
Chciałam powiedzieć, że następny będzie ciekawszy, a 12 to już wgl. :D
A jak wcześniej mówiłam (lub nie) około 15 rozdziału bd. ciekawie :D
Nadszedł ten czas... <lol>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz